Dziki znów dają się we znaki mieszkańcom Wołomina i Kobyłki. Coraz częściej dochodzi do ataków na spacerujących z psami ludzi. Zwierzęta w pobliżu domów to już codzienność. Czas coś z tym zrobić, zanim dojdzie do tragedii. Potrzebne są zdecydowane działania, które rozwiążą problem. (…)
Raz na jakiś czas ten temat do nas powraca. Wiele gmin stara się robić co może, by zniechęcić dziki do „zwiedzania” zabudowanych terenów. Jak widać, rezultat tych działań jest różny. – Wychodziłem późno z psem na spacer i nie mogłem opuścić posesji, bo wyskoczyła na nas locha. Następnego dnia poszedłem z dziećmi na spacer, a dziki sobie przy ul. Sienkiewicza leżały w zaroślach, w ilości kilkunastu. Obawiam się, że prędzej czy później to skończy się tragedią. Psy już były atakowane – napisał na fb jeden z mieszkańców Kobyłki, który coraz bardziej boi się spacerować w okolicy swojego domu. Podobnych opinii jest więcej. Mieszkańcy wskazywali chociażby, że spotkali ostatnio całe stada dzików w rejonie ul. Ossowskiej i Majdańskiej.
Urząd Miasta Kobyłka już od jakiegoś czasu prowadzi akcje mające na celu powstrzymanie dzików przed wchodzeniem do miasta. Wieszano chociażby na krzakach specjalne kubeczki z odstraszającą substancją. Złożono do Starostwa Wołomińskiego wniosek o redukcję populacji o 30 sztuk. (…)
– (…) Wydatkowanie środków na ten cel zostało jednak zakwestionowane przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Zgodnie z orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z listopada 2020 roku, wykonywanie przez starostę kompetencji z zakresu prawa łowieckiego powinno być finansowane z dotacji z budżetu państwa. Dlatego po rozstrzygnięciu powyższego sporu kompetencyjnego, wystąpiliśmy do Wojewody o przyznanie środków w łącznej wysokości ponad 100 tys. zł – mówi nam rzecznik Starostwa Karol Szyszko. (…)
Więcej na łamach Wieści.
http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563
https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html













