spot_img
Strona główna Blog Strona 201

Szkoła w Ossowie umiera?

4

Nic tak nie niepokoi lokalnej społeczności jak informacja o tym, że ktoś za jej plecami podejmuje decyzję o zmianach, które miałyby na stałe zmienić życie miejscowości. Nie dziwi więc rozczarowanie i wielkie emocje, towarzyszące mieszkańcom Ossowa, którzy w minionym tygodniu spotkali się w lokalnej szkole, by bronić ją przed likwidacją. Bo zdaniem zgromadzonych, powolne wygaszanie szkoły, poprzez zapowiedzi przeniesienia do innej placówki większej części dzieci, to nic innego jak próba zamknięcia szkoły.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Radzę Rodziców oraz sołtysów wsi Ossów i Turów. Poprowadziła je przewodnicząca Rady Rodziców Aneta Kania. Na ponad godzinną dyskusję, chwilami niezwykle burzliwą, nie stawiły się władze Wołomina, ani dyrekcja Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnej Szkół i Przedszkoli w Wołominie.

Byli za to radni, w większości z opozycji deklarując, że nie popierają pomysłu, który od jakiegoś czasu zaczął krążyć w internecie. Chodzi o wypowiedź internetową przewodniczącego komisji Edukacji Rady Miejskiej w Wołominie, w której opowiedział o pomyśle, by z ossowskiej szkoły zabrać dzieci z klas 4-8 i przenieść do szkoły w Leśniakowiźnie, a w placówce pozostawić jedynie klasy 1-3 z rejonu. Jak mówił, to wymagałoby dostosowania szkoły w Leśniakowiźnie i zaadaptowania poddasza budynku, ale takie rozwiązanie jest możliwe do realizacji. Propozycja przewodniczącego, by przenieść dzieci do oddalonej o ok. 4 km szkoły to zdaniem mieszkańców Ossowa i Turowa, wyrok śmierci na lokalnej placówce. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Powiat w SKOKu

6

„Wyraża się zgodę na nabycie przez powiat wołomiński prawa własności zabudowanej budynkiem biurowym nieruchomości o powierzchni 0,0462 ha w Wołominie przy ulicy Wileńskiej 29A, zbywanej w drodze przetargu ogłoszonego przez syndyka masy upadłościowej”- stoi w zapisie uchwały Rady Powiatu. Aktualna cena wywoławcza zakupu budynku wynosi 3 360 000 zł.

Wyjaśniając trochę szczegółów: proponuje się na najbliższej sesji, podjęcie uchwały dotyczącej możliwości zakupu nieruchomości, należącej ongiś do SKOK Wołomin. Tej posadowionej w centrum Wołomina, u zbiegu ulic Wileńskiej i Legionów. Mówimy o ewentualnym udziale starostwa w procesie przetargowym, możliwości złożenia oferty ze wskazaną ceną w terminie do 24 marca br.

Przedmiotem nabycia, ma być prawo własności zabudowanej budynkiem biurowym atrakcyjnej, czterokondygnacyjnej nieruchomości. Jej stan techniczny określony został jako bardzo dobry, po gruntownym remoncie pomieszczeń w przypadku zakupu pozostałoby jedynie jego dostosowanie do potrzeb administracyjnych. W budynku miałyby być zlokalizowane merytoryczne wydziały Starostwa, w tym nowe Biuro Obsługi Mieszkańca. Przenosiny do nowego obiektu, pozwoliłby w starym budynku uruchomić dodatkowe powierzchnie na archiwum. Cena i stan techniczny wydaje się dobrym posunięciem, do którego zachęcał sam starosta.  (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Będzie jeszcze drożej

5
dav

Podwyżka opłat za odbiór śmieci w Kobyłce jest nieunikniona. Nowe stawki zostaną prawdopodobnie uchwalone przez radnych w marcu. Do tego czasu urzędnicy wraz z Radą Miasta muszą ustalić wspólne stanowisko w tej sprawie. Czy kobyłczanie będą musieli płacić miesięcznie ponad 30 zł od osoby za odbiór odpadów?

4 lutego w Urzędzie Miasta Kobyłka odbyło się spotkanie podczas, którego radni wraz z burmistrz Edytą Zbieć i towarzyszącymi jej urzędnikami, dyskutowali o zmianach w systemie odbioru odpadów. Na początku została przybliżona aktualna sytuacja związana z przetargiem na odbiór miejskich odpadów. Oferty złożyły firmy MPK Pure Home Sp. z o.o. z Ostrołęki (9 943 493,64 zł) i P.P.U.H. Imperf z Wołomina (8 970 352,41 zł), niestety okazało się, że każda zawiera jakieś wady.

– Jesteśmy teraz na etapie przedmiotowej oceny i badania obu ofert. Zacznę of firmy Imperf. Powzięliśmy wątpliwości co do wysokości stawek jednostkowych, które zostały podane w formularzu ofertowym przez firmę Imperf. Firma obliczyła sobie cenę ofertową, która była podana w formularzu posługując się kosztorysem, który był załącznikiem do oferty. W tym kosztorysie, ponieważ rozliczamy się teraz od 1 tony odpadów, wyceniała każdą frakcję z osobna. Za cenę odpadów komunalnych zmieszanych podała cenę 2 tys. 538 zł brutto, natomiast wszystkie pozostałe frakcje wyceniła na 1,08 zł brutto za tonę. Element składowy tej oferty wydaje się rażąco niski i nieadekwatny do wykonania przedmiotu zamówienia  rzetelnie i zgodnie z naszymi wymogami oraz przepisami ustawy, więc wysłaliśmy do firmy Imperf żądanie o złożenie wyjaśnień w tym zakresie. Po zbadaniu drugiej oferty (firma MPK Pure z Ostrołęki)  okazało się, że w tym kosztorysie jest oczywista omyłka rachunkowa, a w zasadzie dwie omyłki, które mają istotny wpływ na cenę końcową. Wykonawca pomylił się przy przemnażaniu stawek i po poprawieniu tej oczywistej omyłki rachunkowej cena oferty konsorcjum MPK wynosi 7 mln 131 tys. 158 zł, więc ta oferta jest oceniona jako najkorzystniejsza. Obawiam się jednak, że do końca lutego możemy się nie wyrobić z podpisaniem umowy, chyba że wykonawca szybko nam te dokumenty złoży – powiedziała Magdalena Przygodzka kierownik Wydziału Zamówień Publicznych. Jak zaznaczono, MPK Pure Home Sp. z o.o. z Ostrołęki może nie zgodzić się na poprawę zawyżonej ceny. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Czy jesteśmy bezpieczni?

3

To pytanie nie schodziło z ust mieszkańców wsi Leśniakowizna (gm. Wołomin), którzy w miniony czwartek przyszli do urzędu miasta by zapytać o stan wody, którą piją. Po tym, kiedy policja ujawniła niebezpieczne znalezisko w pobliżu ich domostw (nielegalne odpady stałe i płynne oraz leki), przyszli wyrazić swoje niezadowolenie i żal, jaki czują do urzędników, którzy ich zdaniem – nie dość skutecznie reagowali na napływające od dawna w tej sprawie skargi.

Delegacja kilkunastu mieszkańców Leśniakowizny, która pojawiła się w czwartek na komisji bezpieczeństwa czuje się zignorowana przez miejskich urzędników, po tym gdy latem ubiegłego roku zgłaszali obecność nielegalnych odpadów na jednej z działek ich wsi. Jak mówią, już dawno informowali o wykopywaniu dołów, gromadzeniu podejrzanych odpadów, wycinaniu drzew, pytając czy to legalne szczególnie na obszarze chronionego krajobrazu.

Urzędnicy i obecni na spotkaniu policjanci odpowiedzieli mieszkańcom, że w dniu komisji dowiedzieli się o wszczęciu postępowania przez prokuraturę ws. znalezionych odpadów, dlatego nie mogą udzielać w tej sprawie żadnych informacji. To jednak nie powstrzymało mieszkańców przed wyrażeniem swojego zdania o braku komunikacji w tej sprawie z nimi właśnie – czyli osobami, które zgłaszały nieprawidłowości, najbardziej zainteresowanymi tą sprawą.

W bardzo emocjonalnych wystąpieniach mieszkańcy skarżyli się na to, że czują się pomijani, ignorowani przez władze miasta. Jeden z mieszkańców przyznał, że w ostatnich latach mieszkanie w Leśniakowiźnie jest dla niego katorgą, a z powodu uciążliwości zapachowych nie może wyjść na podwórko. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Razem możemy więcej

0

W miniony poniedziałek władze Wołomina i kierownicy wybranych jednostek spotkali się w mieszkańcami budynku socjalnego przy ul. Polskiej 13, by wysłuchać tego, co martwi lokatorów. Mieszkańcy poprosili by w rozmowach uczestniczyła także Fundacja Daj Mi Skrzydła w Wołominie oraz redakcja Wieści.

O kłopotach mieszkańców informowaliśmy już w poprzednich numerach Wieści. Pomieszczenia socjalne przy ul Polskiej 13 służą zarówno samotnym lokatorom, jak i całym rodzinom. O ile korzystanie ze wspólnej kuchni jeszcze można przeboleć, o tyle wspólny prysznic i toaleta to dla przebywających tam nastolatek naprawdę wielki stres.

Jak relacjonowali władzom w poniedziałek lokatorzy, budynek socjalny, administrowany przez gminę nie nadaje się do mieszkania. Zwracali uwagę na cieknący dach, grzyba na ścianach lokali usytuowanych przy ścianach szczytowych, czy wypaczone okna. Prosili o częstsze wybieranie szamba. Jak dodali, niektórzy z lokatorów płacą miastu za ok. 20-metrowy pokój nawet prawie 1000 zł miesięcznie, dlatego mają prawo prosić o choćby najpilniejszy remont budynku. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Nie dokarmiaj dzików!

2

Chociaż nie ma przepisu zabraniającego dokarmiania dziko żyjących zwierząt, to straż miejska i tak znalazła sposób na pewnego wołominiaka, który upodobał sobie karmienie dzików. Najpierw nagrała filmik z jego udziałem, a następnie wlepiła mieszkańcowi mandat za… zaśmiecanie terenu.

Sprawa została poruszona na ostatniej, wołomińskiej komisji bezpieczeństwa, kiedy to komendant straży miejskiej opowiedział o tej niecodziennej historii. Jak mówił, film został nagrany przez strażników miejskich z drona, kiedy patrolowali okolice Technikum Szklarskiego na ul. Legionów.

Przyznał, że nie ma zapisu zabraniającego dokarmiania zwierzyny, ale czyn mężczyzny podciągnięto pod inny paragraf. – Myśmy tego pana ukarali za to, że zaśmiecał teren. Mieszkaniec je z ręki dokarmia, a dziki przy nim tańczą… Takich przypadków jest dużo więcej w Wołominie. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Co z tą parametryzacją?

0

Już od dawna burmistrz Kobyłki zapowiadała, że Urząd Miejski zamierza przystąpić do stworzenia nowej metody wyznaczania kolejności budowy i remontu dróg na terenie miasta (tzw. parametryzacji). Zgodnie z nowymi zasadami największe szanse na remont mają przede wszystkim te ulice, przy których mieszkają osoby regularnie odprowadzające podatki w Kobyłce.

O parametryzacji mówiło się ostatnio dużo, ale pierwsze konkretne informacje przedstawione zostały dopiero w ubiegłym tygodniu. Urzędnicy pochwalili się, że posiadają już zintegrowane i wyliczone dane każdej ulicy w Kobyłce. „Parametry, jakie są brane pod uwagę to przede wszystkim liczba osób płacących podatki na danej ulicy oraz staż ich płacenia, uzbrojenie, utwardzenie ulicy, liczba osób zadeklarowanych do opłaty śmieciowej w przeliczeniu na metr bieżący ulicy, a także historia podtopień, szanse na pozyskanie dofinansowania ze środków zewnętrznych i gotowość mieszkańców do partycypowania w kosztach budowy ulicy. Urząd Miasta jest już w posiadaniu danych dla każdej drogi w Kobyłce.” – czytamy w informacji zamieszczonej na stronie internetowej Urzędu Miasta Kobyłka. Stworzona przez urzędników lista zawiera zarówno ulice będące w planie priorytetowych inwestycji drogowych Miasta Kobyłka na lata 2017-2021, jak i drogi które pojawiły się w wyniku przeprowadzonego procesu parametryzacji. W planach jest też wykonanie interaktywnej listy, na której każdy z mieszkańców będzie mógł sprawdzić pozycję swojej ulicy w procesie. Które drogi zdaniem urzędników najbardziej zasługują na to, aby się nad nimi pochylić? Na szczycie listy znalazły się m.in. ulice: (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Te odpady cuchnęły już w sierpniu!

6

W ostatnich dniach cały kraj obiegła informacja, że na terenie jednej z posesji w powiecie wołomińskim policjanci i inspektorzy WIOŚ zabezpieczyli składowisko nielegalnych odpadów, w tym 56 beczek o pojemności 200 litrów, 118 sztuk pojemników typu mauzer o pojemności 1000 litrów z zawartością substancji płynnych, a także około 2 m³ leków. Mieszkańcy Leśniakowizny pytają dlaczego dopiero teraz, skoro o uciążliwym zapachu i podejrzanych hałdach na działce przedsiębiorcy, informowali służby już w sierpniu.  (…)

Po ukazaniu się na stronie komendy policji informacji o nielegalnym składowisku, zadzwonili do nas zaniepokojeni mieszkańcy Leśniakowizny informując, że o podejrzeniu zwożenia toksycznych odpadów informowali władze miasta i policję już w sierpniu ubiegłego roku. Jak mówią, walające się po terenie śmieci, a także odpady dryfujące w zbiornikach wodnych widoczne były gołym okiem.

„Zwracam się z prośbą o interwencję. W imieniu mieszkańców Leśniakowizny sąsiadujących z firmą (…) ul. Kasprzykiewicza prosimy o sprawdzenie siedziby firmy ponieważ od jakiegoś czasu mieszkańcy czują ogromny fetor, smród. Jak się okazało, na terenie tej firmy wykopane są doły i sądzę, że w nich zasypywane są śmieci. Pozostałe hałdy znajdują się w wodach gruntowych. Mieszkańcy zrobili zdjęcia i wysłali do ochrony środowiska, poinformowali urząd gminy i starostwo i do dnia dzisiejszego sprawa nie została wyjaśniona. Bardzo proszę o jak najszybszą interwencję w tej sprawie (…) – czytamy w zgłoszeniu z 9 września, przesłanym policji przez przedstawicieli wsi. W odpowiedzi funkcjonariusz odpisał, że sprawa „będzie w zainteresowaniu Policji”.

O niepokojących odpadach na działce w Leśniakowiźnie mieszkańcy informowali też wydział ochrony środowiska UM i samą burmistrz miasta. Na spotkaniu otrzymali zapewnienie, że sprawa jest w toku, ale do końca stycznia niczego więcej od urzędu się nie dowiedzieli. Odpowiadając na ten zarzut urząd miejski twierdzi, że obowiązek informacyjny dotyczący przebiegu postępowania administracyjnego dotyczy jedynie stron postępowania. Na nasze pytania Urząd miasta zdecydował się odpowiedzieć wyjaśniając, że sprawa sięga nie tylko roku 2019, ale nawet 2018 r.! (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Czas rozwiązać ten spór

4

Nie milkną echa zamieszania, które od dłuższego czasu trwa wokół Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Wołominie. Wydaje się że delegowanie nowej osoby na ten urząd w kwietniu ubiegłego roku, zamiast uspokoić rosnący konflikt, przyczynia się większego jego nabrzmienia. W powstałym zamieszaniu zaskakuje postawa starosty, który z jednej strony chłodzi rozgrzane głowy, by za chwilę mocno rozniecić ogień. Raz jest za natychmiastowym odwołaniem pani Inspektor, by za chwilę wychwalać jej pracę pod niebiosa. Urzędnicza zabawa trwa, a sprawy mieszkańców wciąż leżakują w szafach. (…)

Po prezentacji sprawozdania Marii Chmielewskiej, głos zabrał były starosta Kazimierz Rakowski. Wyprzedzając nieco kolejne pytania radnych postawił tezę, który musiała wywołać burzę. – Powiatowa Inspekcja Nadzoru Budowlanego w powiecie wołomińskim zawsze kulała, kuleje i kuleć będzie. Możemy zmieniać Inspektorów co miesiąc, a sytuacja i tak się nie zmieni. Za moich czasów też wymienialiśmy Inspektorów, ale to nie dawało efektów. Nie wiem, czy należy Panią skrytykować za brak nagród dla pracowników czy nie. Jako powiat musimy pochylić się nad tematem i dokonać jakiś zmian. Gdyby można było kamery dookoła… nawet na plecy czy na głowę zakładać przy odbiorach, albo może jakieś nagłośnienie – mówił nie przerywając wątku. – To bardzo ciężka i odpowiedzialna praca dla osób wciąż stykających się developerami…, i wiadomo nieraz jak to się odbywa. Każdy z nich kombinuje, by jak najwięcej wybudować mieszkań na małej powierzchni. Trudno od nich egzekwować prawo, tak by Inspektorzy mieli mniej pracy. Pamiętać należy, że jest tu taki natłok spraw, że i sami pracownicy Inspektoratu się gubią. Jeśli nie zwiększymy ilości kadr, stworzymy lepszych warunków pracy, nic się nie zmieni. Zaprośmy Wojewódzkiego Inspektora i wspólnie porozmawiajmy – nawoływał były starosta, wprowadzając kolegów radnych w zakłopotanie.

Na ripostę nie trzeba było długo czekać. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html

Pożyczka – antidotum na długi

2

W Wołominie, podobnie jak w wielu miastach kraju kończy się czas składania sprawozdań finansowych za poprzedni rok. I tu, podobnie jak wszędzie, dyrektorzy szpitali wnioskują do Rad Powiatów o pożyczkę na opłacenia zobowiązań. Nie ma co kryć, że takie działanie jest dobre „tylko na krótką metę”, bo długi wciąż rosną i rosnąć będą, pomimo wprowadzanych przez dyrekcje różnorakich programów naprawczych. (…)

– Nie ma co kryć, że wiele z 20 punktów programu już trwa na dobre, 12 już jest w trakcie realizacji, pozostałe czekają na start. Jednym z nich jest zmiana regulaminu organizacyjnego – schematu organizacyjnego szpitala, optymalizacja zatrudnienia. Kolejny, to uszczelnienie przychodów oddziału SOR, istotny punkt programu naprawczego. Niedawno na SOR pracowało maksymalnie dwóch lekarzy, dziś jest ich 4. Trwa reorganizacja przeznaczenia pomieszczeń oddziału – opowiadał z zadowoleniem dyrektor. – Ważnym tematem naprawy szpitala jest budowa Zespołu lekarskiego na Stacji dializ, który w pewnym momencie nie realizował kontraktu NFZ. Kolejny punkt to reorganizacja na oddziale interny (połączenie w jeden oddział), redukcji etatów osób funkcyjnych z 8 do dwóch. Inne trwające już działania naprawcze, to zwiększenie liczby operacji zaćmy z 50 do 250 w ciągu miesiąca (dodatkowe środki około 600 tys. zł), czy zabiegu dotyczące leczenia otyłości dzieci i dorosłych, (28 operacji), generuje przychód w wysokości 250 tys. zł.  Ważnym jest powstanie nowych Poradni specjalistycznych: pediatrycznej i chorób wewnętrznych oraz komercyjne wykorzystanie pomieszczeń szpitala poprzez realizację świadczeń komercyjnych, wykonywanych po godzinach pracy na rzecz NFZ – informował z zadowoleniem dyrektor szpitala, główny strateg dokonywanych zmian w ramach programu naprawczego. (…)

Więcej na łamach Wieści.

http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=titleissues&id_title=154563

https://www.egazety.pl/marpan/e-wydanie-wiesci-podwarszawskie.html