Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa w Wołominie jest jedną z największych kas spółdzielczych w Polsce. W ostatnim czasie o SKOK Wołomin jest głośno, choć taki rozgłos nie jest dobry ani dla władz Kasy, ani jej klientów. Ci ostatni tracą nerwy, obawiając się o swoje oszczędności.
Jeszcze kilka miesięcy temu, niemal w każdej z lokalnych gazet można było przeczytać, że SKOK Wołomin to duma tej ziemi. Nikomu wówczas nie przeszkadzało, że dwoje ważnych jego pracowników już od kwietnia siedzi w gorzowskim areszcie. Nikogo też nie dziwiła „bogata feta” z okazji kolejnej rocznicy jego działania, w której uczestniczyli wszyscy „ważni” samorządowcy. Dopiero wydarzenia środowego poranka wzbudziły przerażenie i refleksję.
O SKOK Wołomin zrobiło się ponownie głośno, niemal we wszystkich krajowych środkach masowego przekazu. Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp., pod zarzutem działania na szkodę spółki, zatrzymano prezesa Mariusza G. i Mateusza G., członka zarządu kasy.
Powodem akcji śledczych było bezprawne udzielanie wielomilionowych kredytów. W trakcie audytu przeprowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego wyszło na jaw, że SKOK Wołomin miał udzielać kredytów pod zastaw działek o znacznie niższej wartości niż kwota pożyczki. Później te kredyty nie były spłacane. Informacje ws. śledztwa przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Dariusz Domarecki, potwierdzając, że mężczyźni usłyszeli zarzuty działania na szkodę SKOK Wołomin oraz działania w zorganizowanej grupie przestępczej w latach 2009-14, której celem było uzyskiwanie pożyczek i kredytów z tej kasy przez podstawione osoby. Grozi im do ośmiu lat więzienia. Domarecki wyjaśnił, że za wiedzą podejrzanych podstawione osoby przedkładały podrobione zaświadczenia o zatrudnieniu i wysokości zarobków i akty notarialne, stanowiące zabezpieczenie pożyczek i kredytów na nieruchomościach o znacznie zawyżonej wartości. To pozwalało uzyskiwać wysokie kredyty i pożyczki. Według prokuratury, podejrzani są współodpowiedzialni za zaciągnięcie ponad 200 pożyczek na łączną kwotę ponad 300 mln zł, czym działali na szkodę SKOK Wołomin. Obaj nie przyznali się do winy i zaprzeczyli, aby brali udział w tym procederze. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Mariusza G. i Mateusza G. na trzy miesiące. (…)
Więcej na łamach Wieści.














