O podwyżce ze odbiór śmieci od mieszkańców, zawirowaniach związanych z komunikacją autobusową i problemach z budową gminnej sieci wodociągowej z radnym Rady Gminy Poświętne Sylwestrem Niźnikiem rozmawia Ewelina Dzięcioł. (…)
Co jakiś czas powraca temat problemów z wykonaniem zwodociągowania gminy Poświętne w latach wcześniejszych. Wójt Jan Cymerman wiele razy mówił, że budowa sieci wodociągowej w gminie byłaby już dawno zakończona, gdyby radni poprzednich kadencji chcieli z nim współpracować w tej sprawie. Winą obarcza się chociażby Pana. Jak Pan to skomentuje?
– Warto przypomnieć całą tę historię. Otóż w 2010 r. kandydowałem na urząd wójta i z mojego komitetu wyborczego do Rady Gminy Poświętne weszło sześć osób. Ponadto w Radzie zasiadło dwóch radnych od Pawła Burka oraz Jarosław Kielczyk z komitetu utożsamianego z wójtem Cymermanem. Te osoby sprawowały funkcję radnych w latach 2010-2014. Właśnie za ten okres wójt Cymerman do dnia dzisiejszego ma pretensje, zwłaszcza chodzi o wodociągi. Sprawa wyglądała następująco: na V Sesji Rady Gminy, która odbywała się 28 lutego 2011 r., Rada podjęła uchwałę Nr V /24/2011, w której upoważniła i jednocześnie zobowiązała wójta gminy Poświętne do przygotowania analizy finansowo-budżetowej, dotyczącej sposobu wodociągowania gminy Poświętne do II kwartału 2011 r. Wójt Cymerman nie wywiązał się w terminie z tego zobowiązania. Podczas VIII Sesji Rady Gminy (24 -25.08.2011 r.) oświadczył, iż do 15 września 2011 r. będzie przygotowana cała analiza wodociągowania gminy Poświętne. Niestety, do dnia dzisiejszego żadna analiza nie wpłynęła do Rady. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że w latach 2008-2010, kiedy to wójt Cymerman miał zdecydowaną większość w Radzie Gminy, w uchwale budżetowej na 2008 r. zaplanowane zostało zadanie pod tytułem „Projekt i budowa stacji uzdatniania wody” na kwotę 290 000 zł. Z kolei na 2009 r. zaplanowano zadanie „Infrastruktura wodociągowa i sanitarna wsi” na kwotę 600 000 zł. W 2010 r. wpisano zaś zadanie „Infrastruktura wodociągowa i sanitarna wsi” z kwotą 100 000 zł. Łącznie daje nam to sumę 990 000 zł. Wójt przez 4 lala tamtej kadencji (lata 2006-2010) z planowanych 990 000 zł na wodociągowanie wydał jedynie 75 579 zł. Gdzie więc w tym wszystkim jest moja wina? Będąc wtedy radnym nie miałem nic do powiedzenia. Teraz powiem brutalnie, przez przeszło 16 lat wójt Cymerman sprawuje swoje rządy nieudolnie. Inne gminy się w tym czasie rozwijały, a nasza została głęboko w tyle. Chyba nie muszę nikogo do tego przekonywać, bo widać to gołym okiem. (…)
Więcej na łamach Wieści.
Materiał promocyjny.











