W środę 5 października w Urzędzie Miejskim w Wołominie spotkały się władze miasta, radni i kilkoro mieszkańców Lipin St. oraz członków Lokalnego Komitetu Dialogu, by wysłuchać prezentacji firmy Green Management Group Sp. z o.o., w sprawie zagospodarowania terenu składowiska w Starych Lipinach. Propozycja firmy, wynajętej przez miasto, a przedstawionej jako zespół ekspertów z dziedziny prawa ochrony środowiska, wywołała wśród radnych mieszane reakcje. Kolejne spotkanie w tej sprawie już za tydzień.
Jak przyznał dr Jędrzej Bujny, ekspert Green Management Group, to pierwsze wyniki analiz przeprowadzonych nad ponad tysiącem stron dokumentacji, powstałych w związku z realizacją inwestycji pn. Zakład Zagospodarowania Odpadów MZO Wołomin i wstępny pomysł na dalsze funkcjonowanie spółki. Bez ogródek przyznał, że pomysł budowy pod Wołominem Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych jest anachroniczny. Jak argumentował, od dwóch lat odchodzi się w Polsce od technologii mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów (MBP). – Jeszcze 6 lat temu mówienie o tym, że budujemy RIPOK wydawało się racjonalne i rozsądne. Ale od dobrym dwóch lat, analizując choćby Krajowy Plan Gospodarki Odpadami i fakt, że nie mamy rozporządzenia MBP oraz programów i pieniędzy dla MBP, stanowi dobry dowód na to, że pomysł jest dziś przestarzały – argumentował dr Jędrzej Bujny dodając, że brakuje dziś gwarancji na osiągnięcie efektu ekologicznego, MBP nie gwarantuje ochrony przed uciążliwościami, byłe władze Wołomina nie doszacowały inwestycji i opierały się na błędnej analizie ekonomicznej. Trudne byłoby również uzyskanie pozwolenia zintegrowanego dla RIPOK.
Jaki jest więc pomysł ekspertów na zagospodarowanie terenu przy wysypisku, na którego zagospodarowanie byłe władze gminy zaciągnęły ponad 14 milionowy kredyt? (…)
Więcej na łamach Wieści.