Na czwartkowej sesji Rady Miejskiej radni Wołomina podjęli dyskusję na temat przeprowadzenia referendum w sprawie RIPOK w Lipinach Starych. W czasie obrad spierano się kto miałby uczestniczyć w takim głosowaniu – tylko najbliżsi sąsiedzi składowiska, czy też wszyscy mieszkańcy gminy.
Temat przyszłości nowej instalacji na składowisku w Lipinach St. powraca na każdej sesji. Radni zarzucają władzom opieszałość w podejmowaniu decyzji, którą niektórzy nazywają grą na czas. Tym razem do sprawy powrócił radny Dominik Kozaczka, przypominając, że urząd miejski i MZO mieli zlecić kolejne audyty, tym razem budowlane, które powinny być zakończone w grudniu ub. roku. – Miały być kolejne spotkania, czas mija, nie ma ani materiałów w tym zakresie, wyników audytów, raportów, dokumentów. Terminy mijają i temat stanął – zauważył radny. (…)
Ponieważ temat wydaje się być gorący, głos zabrał jeszcze radny Tomasz Kowalczyk, który próbował wyjaśnić skomplikowany charakter tego problemu: – Jesteśmy wszyscy pod silną presją mieszkańców, którzy wyrażają swoje zdanie i nie są zainteresowani, by ta instalacja powstała. Protestują by tam powstała nowa zwałka. I tyle w temacie.
– Tak, ale składowisko już otrzymało, albo za kilka dni otrzyma zgodę na składowanie -zauważył radny Paziewski.
– Nie wiadomo, też bym chciał wiedzieć co się dzieje. Jest komitet monitorujący i oni wypracowują jakieś stanowisko chyba – zastanawiał się radny Kowalczyk.
– Ja przepraszam, ale czegoś nie rozumiem. My ciągle się podpieramy, że mieszkańcy nie chcą, albo że chcą. Niech wszyscy mieszkańcy się wypowiedzą, czy ma tam wysypisko być, czy nie. Nie sugerujmy się wąską grupą mieszkańców, która terroryzuje pozostałych – zdenerwował się przewodniczący Czarzasty.
– Czy ludzie z Czarnej mają decydować czy wysypisko będzie w Starych Lipinach? -polemizował radny Kowalczyk. – Przecież uciążliwości związane z wysypiskiem najbardziej odczuwają mieszkańcy Mostówki, Lipin St., Majdanu, Leśniakowizny, a nie mieszkańcy np. Czarnej. Dlaczego tamci mają decydować czy ci mają mieszkać w smrodzie?
– A dlaczego inni mają być wyłączeni z decyzji? – odpowiedział przewodniczący. (…)
Więcej na łamach Wieści.











