W minioną środę w Wołominie gościł wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. Mówił o inwestycjach zmierzających do poprawy infrastruktury drogowej, jednak największe emocje wśród mieszkańców wywołał temat budowy w Wołominie Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych.
W środowym spotkaniu, zorganizowanym przez Igora Sulicha z PO, uczestniczyło kilkudziesięciu mieszkańców. Najważniejszą, omawianą kwestią było rozpoczęcie budowy przy granicy miasta Regionalnej Instalacji, do której zwożone będą śmieci z gminy i jej okolic. Brak dostatecznej wiedzy na temat zamiarów władz miasta oraz brak konsultacji spowodował, że mieszkańcy Starych Lipin zwarli szeregi i wysyłają protesty do kompetentnych instytucji wszystkich szczebli. Jak się okazuje, po ich stronie stanął wojewoda mazowiecki, który przyjechał, by wlać w ich serca szczyptę otuchy.
Jak podkreślił Jacek Kozłowski, wydane w sierpniu decyzje: środowiskowa i pozwolenie na budowę, które są podstawą do lokalizacji RIPOK, zostały zaskarżone. Przed Samorządnym Kolegium Odwoławczym toczy się właśnie postępowanie ws. wydanej przez burmistrza Wołomina decyzji środowiskowej dla RIPOK. Wojewoda zajął się także pozwoleniem na budowę Instalacji, zaskarżonym do wojewody m.in. przez sołtysa i Radę Sołecką Lipin Starych. – Starostwo powiatowe powinno się liczyć z tym, że ta decyzja środowiskowa jest obarczona pewnym ryzykiem i rozpoczynanie budowy na podstawie tej decyzji środowiskowej może przynieść negatywne skutki. Decyzja o pozwoleniu na budowę nie jest więc ostateczna i nie pozwala na rozpoczęcie budowy, dopóki wojewoda nie rozpatrzy odwołań – informował wojewoda, wyjaśniając, że w tej chwili trwa ustalanie czy protestujący mają przymiot strony. Wstępna decyzja w tej sprawie powinna pojawić się do końca roku.
– Ponieważ wokół decyzji o budowie narosło wiele wątpliwości i kontrowersji wojewoda ma prawo, i skorzystam z tego prawa, że jeśli nie będzie mógł rozpatrzyć odwołań, wszcząć postępowanie z urzędu – zapowiedział Jacek Kozłowski, wywołując tym stwierdzeniem głośne owacje. Jak przyznał, inwestycja wzbudza niepokój ze względu na fakt, że powstaje na terenie zalewowym, o płytkim poziomie wód gruntowych. – Tak czy inaczej decyzja o wydaniu pozwolenia na budowę będzie przez mój urząd rzetelnie sprawdzona – deklarował. – Jedno jest pewne: Dziś nie można prowadzić na tym terenie żadnych prac związanych z realizacją tych inwestycji, bo byłaby to samowola budowlana. Ponieważ dostałem informacje, że takie prace budowlane są prowadzone na tej inwestycji, chcę państwa poinformować, że w dniu 16 października po spotkaniu z przedstawicielami lokalnej społeczności wystąpiłem pisemnie do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Wołominie z prośbą o przeprowadzenie kontroli czy przedmiotowa inwestycja została już rozpoczęta. 5 listopada kontrola odbyła się i stwierdzono, że prace są prowadzone. Jeżeli się potwierdzi, że jest to realizacja tego projektu budowlanego, na którego pozwolenie na budowę nie jest ostateczne, to PINB wyda decyzję o natychmiastowym wstrzymanie prac – mówił wojewoda informując, że rozpoczynanie budowy RIPOK bez prawomocnego pozwolenia na budowę łączy się z nałożeniem kar finansowych. (…)
Więcej na łamach Wieści.















