W miniony piątek swoich kandydatów do Rady Miasta i Powiatu oraz własną osobę na urząd burmistrza przedstawił były włodarz Wołomina Jerzy Mikulski. Jak się okazuje, po kilku latach bycia w cieniu, Jerzy Mikulski potrafi odnieść się do najgorętszych spraw miasta dokładnie w taki sposób, jakiego oczekują wyborcy.
Ponad dwugodzinna konwencja, zorganizowana w budynku biblioteki miejskiej, stała się okazją nie tylko do zaprezentowania swoich planów po objęciu fotelu burmistrza, ale także pokazania lokalnej społeczności, że Jerzy Mikulski ma jeszcze w tym mieście wiele do powiedzenia. Ku zaskoczeniu przybyłych, sala konferencyjna zapełniła się po brzegi tak, że trzeba było dostawiać krzesła.
Na początku spotkania Jerzy Mikulski, radny powiatu, przedstawił swój pogląd na problemy powiatu wołomińskiego, chwaląc za inwestycje i ganiąc za brak daru przewidywania i współpracy z wyższymi szczeblem instytucjami. Jak zauważył kandydat, wskazuje na to choćby przedłużająca się budowa mostu na rzece Czarna czy opieszałość w sprawie budowy węzła do S8. – Byłem zaproszony przez pana marszałka na podpisywanie tego porozumienia i z żenadą patrzyłem jako można w sposób nieelegancki, nieprawdziwy przedstawiać fakty – przyznał, wspominając niedawną groźbę utraty węzła Wołomin i odtrąbienie sukcesu starosty i burmistrza po zmianie decyzji GDDKiA. – Przecież instytucje zewnętrzne nie będą czekały na nasz krok. Inicjatywa musi być po naszej stronie, ma wyprzedzać pewne działania – zauważył. (…)
Więcej na łamach Wieści.













